Wstrząs anafilaktyczny u psa

bernardynka

PYTANIE

Mam przykrą sprawe,która nie daje nam spokoju.Otóż do wczoraj siostra byla  posiadaczką rocznej,ślicznej bernardynki.Miała ona ropień na ogonie więc wybrali się z nią do weterynarza,którego nie znali, poniewaz prowadzacy suczkę lekarz byl w tym czasie na urlopie.Nie chcieli czekać bojąc się o powiększenie tej narośli.Lekarka wydusiła psu ropniak,podała 4 zastrzyki,z tego niby 3 antybiotyku,ktoóy mial działać na czas weekendu i w pon,do kontroli.

Problem pojawił się zaraz po wyjściu z kliniki.Pies nie chcial iśc,cięzko bardzo dyszala.Lekarka poinformowana o tym niestety nie zareagowała.zaprzeczyła,że może byc to skutek leku i miała przyjechać za okolo 3 godziny.Niestety pies w tym czasie zdechł.

Sprawiała wrażenie duszenia się,nie reagowała na nic.lezała i dyszała.po czym zarzuciło ja kilkakrotnie bardzo silnie i pojawiła sie żóltawa wydzielina z pyska.Piesek zdechł w niecałe 3 godziny po podaniu atybiotyku,a naprawdę była bardzo zywotnym ,radosnym pieskiem.

Zastanawia nas czy mogł byc to wstrząs po lekach.Oczywiscie wiem,ze bez sekcji nie będzie pewnosci,a sekcji zrobić psinie nie mamy serca.Dlatego prosimy o odpowiedz,bo nie potrafimy inaczej tego sobie wytłumaczyc,ale byc może pojawiły sie inne przyczyny,ktore doprowadzily do tego  tragicznego zakonczenia.

ODPOWIEDŹ
 Na 95% mogę powiedzieć że śmierć suczki spowodowana była reakcją alergiczną na jeden ze składników antybiotyku. Nie ma w tym winy lekarza, bo takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Bardzo mi przykro że dotyczy to właśnie suczki w Pani rodzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *